💕Kochana Rodzino, Przyjaciele, wszyscy moi Znajomi, Znajomi Znajomych oraz anonimowi Darczyńcy i Fundacjo Rak’n’Roll… DZIĘKUJĘ💕
Od trzech lat kwiecień, zamiast kojarzyć się wyłącznie z budzącą się do życia przyrodą, przywołuje także trudne wspomnienia. W 2023 roku był to czas narastającego lęku, złości i niepewności. Właśnie wtedy znalazłam nieocenione wsparcie w Fundacji Rak’n’Roll. Wygraj Życie!
Agnieszka, Agata, Kamila i Beata sprawiły, że odzyskałam nadzieję i poczucie sprawczości.
Dzięki ich energii i zaangażowaniu udało mi się przestawić myślenie — z chorowania na zdrowienie, z lęku na nadzieję.
Wtedy narodził się też pomysł, by pomagać innym kobietom w trakcie leczenia i zdrowienia — szczególnie tym, u których choroba odebrała pewność siebie i wpłynęła na postrzeganie własnego ciała. Tak zaczęłam współprowadzić warsztaty makijażowe dla podopiecznych Fundacji Rak’n’Roll.
Dziś spełniam się zawodowo, pracując z produktami kosmetycznymi, dzięki którym kobiety mogą poczuć się piękne i pewne siebie. Regularnie przechodzę kontrole onkologiczne i endokrynologiczne oraz kontynuuję leczenie wspierające. Cyklicznie podawany mi jest również kwas zoledronowy, który ma zapobiegać przerzutom do kości.
Dzięki dobru i hojności darczyńców oraz środkom zgromadzonym z pomocą Fundacji mam zapewnioną rehabilitację, leczenie i zabiegi regenerujące organizm po onkoterapii. Nie pozostaliście obojętni wobec trudnej sytuacji, jaką zafundował mi rak. Stoicie u mojego boku i jesteście nieocenionym wsparciem. Każdy, nawet najmniejszy rodzaj pomocy, jakiej od Was doświadczam, urzeczywistnia szansę na wygraną walkę z chorobą i powrót do normalnego życia. DZIĘKUJĘ 💕
Słowa Magdy Prokopowicz: „Myśl pozytywnie i uśmiechaj się szeroko — możesz być szczęśliwy nawet z rakiem” stały się częścią mojego życia. Wierzę, że będą mi towarzyszyć także wtedy, gdy rak pozostanie już tylko wspomnieniem.
P.S. Dziękuję wszystkim za wsparcie. I proszę — badajcie się.
A zaczęło się tak…
Mam na imię Adrianna. Od wielu lat zawodowo jestem związana z branżą beauty i z pasją wykonuję pracę marzeń – pracę nad produktami kosmetycznymi, które sprawiają, że kobiety czują się piękne. Prywatne życie dzielę z mężem i dwoma psiakami adopciakami. Otaczam się ludźmi, na którch mogę polegać. Wszystko zgodnie z planem, ale… w kwietniu 2023 r. zdiagnozowano u mnie potrójnie ujemnego raka piersi, który charakteryzuje się szybką progresją i skłonnością do przerzutów. Od tego momentu jestem pod opieką najlepszych specjalistów Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.
Już w maju 2023 roku zostało wdrożone leczenie systemowe. Rozpoczęła je chemioterapia, która rozpisana była na 5 miesięcy. Kolejny etap leczenia, to usunięcie guza piersi i radioterapia, a następnie rehabilitacja. Jednak, aby zminimalizować ryzyko nawrotu, konieczne było dołączenie do chemii immunoterapii, czyli metody leczenia wykorzystującej odblokowanie u pacjenta działania układu odpornościowego i zwiększającej szansę na całkowite wyleczenie. W przypadku mojego typu raka badania potwierdzają skuteczność działania leku Keytruda (pembrolizumab). Lek ten został zaakceptowany przez Europejską Agencję Leków, lecz mimo potwierdzonej skuteczności, niestety nie był refundowany przez NFZ. Koszt zalecanej immunoterapii tym lekiem znacznie przekraczał możliwości finansowe moje i mojej rodziny. Dlatego zwróciłam się do Was z serdeczną prośbą o wsparcie. Każde podanie leku kosztowało 13.875,12zł. Lipcowa lista refundacyjna 2025 przyniosła zmiany m.in. dla pacjentów leczonych nierefundowanym dotychczas lekiem Pembrolizumab (Keytruda) w skojarzeniu z chemioterapią, jako leczenie przedoperacyjne i kontynuowane jako leczenie pooperacyjne po zabiegu chirurgicznym we wczesnym stadium przerzutowego, potrójnie ujemnego raka piersi z dużym ryzykiem nawrotu. Oznaczało to, że zostałam objęta tym programem lekowym.
Zgromadzone dzięki Wam środki finansowe mogę przeznaczyć na niezbędne potrzeby związane z dalszym, długotrwałym leczeniem. Dodatkowe badania diagnostyczne, konsultacje specjalistyczne, opiekę przed- i pooperacyjną, leki, suplementy, rehabilitację i niezbędny sprzęt, dojazdy do placówek medycznych.
Nie byłoby to możliwe bez Waszej życzliwości i olbrzymich serc. I choć to niewiele… jeszcze raz DZIĘKUJĘ💕
Choć mój poukładany świat zawalił się 4 kwietnia, nie załamałam się i postanowiłam, że poskładam go na nowo. Osiągnięcie tego celu będzie o wiele łatwiejsze dzięki pomocy wspaniałych ludzi, którzy okazują mi niesamowite wsparcie i bezinteresownie pomagają odnaleźć się w nowej dla mnie rzeczywistości.
Jeśli jesteś wśród nich, z serca 💕 gorąco dziękuję za każdą, choćby najdrobniejszą pomoc.