Historia Marty: O tym jak brać rozbieg po przejściach

19 lat temu też nadchodziła wiosna, gdy pojawiły się bardzo złe rokowania na przyszłość. Właśnie wtedy dostałam druzgocącą diagnozę. A potem stoczyłam najtrudniejszą i najbardziej heroiczną walkę – walkę o życie. Wygrałam. Nie było łatwo, ale o innym leczeniu chcę opowiedzieć.

Kończąc terapię miałam w głowie dużo planów, marzeń, postawionych celów. Czas jednak robi swoje – goi rany, rozleniwia, sprzyja zapominaniu… Przez wiele lat nie umiałam też o chorobie mówić. Ukrywałam ją, wstydziłam się jej, a to sprawiło, że tak naprawdę nigdy się z nią nie rozstałam, nie pożegnałam. Wraz z upływem czasu temat stawał się mniej dotkliwy, aż w końcu przeszłam nad „wydarzeniami roku 2000” do porządku dziennego.

Trochę z woli nieba, a trochę przez przypadek w 2013 r. znalazłam się na pokładzie raknrollowego okrętu i wtedy zaczęły się dziać rzeczy, o których nigdy wcześniej bym nie pomyślała. Oprócz codziennych obowiązków związanych z zarządzaniem biurem Fundacji, pojawiły się okazje do mojego własnego rozliczenia się z nowotworem. Do udowodnienia sobie, że NAPRAWDĘ w 100% jestem zdrowa i że to się już nie zmieni. Dzięki raknrollowym projektom, stopniowo zaczęłam przesuwać własne horyzonty i pokonywać słabości. Oto ja, osoba permanentnie zwolniona z zajęć wf-u, mocno nielubiąca się ze sportem, mistrzyni znajdowania wymówek, poszłam w góry i w 2014 r. zdobyłam 3 szczyty z Korony Gór Polski! Następnie, w 2015 r. w ramach akcji ruch’n’rolling straciłam 28 kg, przechodząc tym samym nie tylko zewnętrzną, ale przede wszystkim wewnętrzną metamorfozę. A w końcu w 2018 r., w ramach „Biegam dobrze” przebiegłam półmaraton warszawski! Z rozbiegu powtórzyłam to rok później.

Dziś już wiem z pewnością: „niemożliwe nie istnieje” to nie jest pusty slogan – wszystko co nas ogranicza jest w głowie. Rak’n’Roll to nie tylko organizacja, to przede wszystkim ludzie, prawdziwi przyjaciele, którzy są w stanie zarazić niesamowicie pozytywną i motywującą energią, którzy udowadniają, że „po” może być dużo lepsze niż „przed” i że wszystko w życiu jest po coś. Wiem także, że to co się dzieje z chorymi, dzieje się także po leczeniu. W moim przypadku, pożegnanie się z chorobą trwało wiele lat. Pomyślałam, że warto ludziom pomóc, żeby nie musieli tak długo się z tym „bujać”. Zainicjowałam program „IpoRaku”, w którym pomagamy Ozdrowieńcom w powrocie do Życia. Szykujemy kolejną edycję, poszerzamy ofertę. Co za uczucie!

Marta Szklarczuk

Fundacja
Rak’n’Roll. Wygraj Życie!
Al. Wilanowska 313A
02-665 Warszawa
NIP: 9512296994
zobacz na mapie
22 841 27 47
biuro@raknroll.pl
BNP PARIBAS:
39 1600 1462 1893 9704 1000 0001
KRS 0000338803
zbieraj na Facebooku
Rak'n'Roll @ Facebook
Rak'n'Roll @ Instagram
Rak'n'Roll @ Twitter
Rak'n'Roll @ LinkedIn
Rak'n'Roll @ Open FM