Wioletta G.

Leczenie nierefundowane (Perjeta)

74 228,82 zł
128%
57 830,00 zł
Kwota wsparcia
Historia

Mam na imię Wiola. Mam 44 lata. Dokładnie rok i 4 miesiące temu dowiedzieliście się o mojej chorobie. To właśnie wtedy poprosiłam Was o pomoc. I wiecie co? W najśmielszych snach nie sądziłam, że w aż tak ekspresowym tempie ją otrzymam.

Dzięki Waszym ogromnym serduchom udało się zebrać potrzebne środki na zakup leku pertuzumab. Dziękuję Wam wszystkim za Wasze modlitwy, słowa otuchy i za każdy datek. Bez Was to by się nie udało. Modlę się za Was i mam w swoim sercu.

Za sobą mam chemię, operację, rehabilitację. I radioterapię, 25 dawek. Śmieję się, że jak zwykle najwięcej dawek musiałam dostać ja… 😉 Warto, bo na dzień dzisiejszy jestem wyleczona. Jednak to nie koniec…

Przez najbliższe 5 lat będę przyjmować terapię hormonalną, która ma zapobiec nawrotowi choroby i przerzutom. Co miesiąc będę musiała pojechać do Centrum Onkologii na wprowadzenie podskórnego implantu. Nie jest z nim lekko – igła jest cholernie gruba, ale daję radę. Poza tym codziennie będę przyjmować doustnie hormony. W kolejnych krokach planowana jest operacja rekonstrukcji piersi.

Choroba nauczyła mnie prosić o pomoc. Dlatego proszę o wsparcie, wierząc że mogę na Was liczyć. Potrzebuję go, by sfinansować zakup leków oraz dojazdy do Centrum Onkologii – chcą mnie tam widzieć każdego miesiąca przez 5 lat. Takie mam plany podróżnicze na najbliższą przyszłość 😉
Z całego serducha dziękuję!

Historia zaktualizowana 22 maja 2020 r.

***

Mam na imię Wiola. Mam 43 lata. Moja rodzina to ja i dwóch moich synów Oliwier lat 12 oraz Kacper lat 6. Wychowuję ich sama. Radziliśmy sobie całkiem nieźle – chociaż czasem bywało cholernie ciężko. Aż do stycznia br., kiedy to zdiagnozowano u mnie nowotwór złośliwy piersi.

Co poczułam?

Strach – co będzie z moimi chłopakami? Nie pytałam „dlaczego ja, dlaczego mnie się to przytrafiło”? Powiedziałam sobie, że muszę z tego wyjść – przecież chłopcy mają tylko mnie. Muszę dać radę i pokonać chorobę! Zawsze byłam przy nich na meczach piłkarskich, na zawodach pływackich, kiedy mieli gorsze dni i tak musi pozostać, musi! Chcę patrzeć jak dorastają, być w dobrych i złych momentach ich życia – przecież jestem ich mamą

Moje leczenie będzie obejmowało chemioterapię oraz, w późniejszym czasie, mastektomię piersi. W celu bardziej efektywnego leczenia oraz zapobiegnięciu przerzutom i nawrotowi nowotworu zaproponowano do chemii dodać 7 dawek leku pertuzumab, który w moim przypadku jest niestety nierefundowany. Koszt zakupu wszystkich dawek leku wynosi 80 tys. złotych.

Nigdy nie musiałam nikogo prosić o pomoc, ale teraz muszę bo nie stać mnie na zakup tego leku.
Pomóżcie mi proszę pokonać tę chorobę i być nadal mamą.

Wpłat można dokonywać na subkonto podopiecznego:
Fundacja Rak’n’Roll Wygraj Życie
PL69 1600 1462 1893 9704 1000 0043
z dopiskiem:
„dla Wioletty G.”
Dane do przelewów z zagranicy:
Fundacja Rak’n’Roll Wygraj Życie
IBAN:
PL69 1600 1462 1893 9704 1000 0043
BIC:
PPABPLPK
z dopiskiem:
„dla Wioletty G.”
Link do płatności PayPal:
PayPal
z dopiskiem:
„dla Wioletty G.”
Wsparcie Podopiecznego przez PayU będzie automatycznie widoczne na pasku postępu zbiórki. Jeśli wybierzesz przelew tradycyjny lub PayPal, Twoja wpłata zostanie odzwierciedlona na pasku w zbiorczej wpłacie co dwa tygodnie.
Możesz pomóc przekazując swój 1%:
KRS: 0000 33 88 03
cel szczegółowy: „dla Wioletty G.”
28.04.2020
340,50 zł
leki, dojazdy
10.03.2020
397,76 zł
Leki, dojazd do jednostki medycznej
05.03.2020
20,00 zł
dojazd do jednostki medycznej
10.02.2020
240,00 zł
konsultacja medyczna, dojazd do jednostek medycznych
06.12.2019
392,76 zł
Leki, dojazd do jednostki medycznej
07.11.2019
616,50 zł
dojazdy do jednostek medycznych, leki
23.10.2019
346,93 zł
Leki
04.06.2019
3 360,00 zł
Pomoc rodzinie
08.05.2019
11 566,80 zł
Lek nierfundowany
19.04.2019
11 566,80 zł
Lek nierefundowany
al. Wilanowska 313A
02-665 Warszawa
22 841 27 47
biuro@raknroll.pl
/FundacjaRaknRoll
Rak'n'Roll @ Facebook
Rak'n'Roll @ Instagram
Rak'n'Roll @ Twitter
Rak'n'Roll @ Open FM