Agnieszka

Konsultacje, badania, dojazdy do Proton Therapy Center

36 555 zł
365%
10 000 zł
Kwota wsparcia
Historia

Mam na imię Agnieszka, mam 37 lat, dwójkę wspaniałych dzieci i wspaniałego męża. Od 13 lat walczę z chorobą nowotworową, guzami mózgu zdiagnozowanymi najpierw jako wyściółczaki (ependymoma), później oponiaki (meningnioma). Za sobą mam już osiem operacji mózgu, trzy wyniszczające chemioterapie, radioterapię i protonoterapię.

Nie daję chorobie za wygraną, ale bym mogła dalej stawiać jej czoła, koniecznym jest wsparcie innych osób. Trudno mi podołać przede wszystkim wysokim kosztom związanym z wizytami u specjalistów, dojazdami do lekarzy, medycznymi konsultacjami w czeskim Proton Therapy Center w Pradze (w tym niezwykle kosztownym rezonansem wykonywanym w Centrum, ale też podróżami do Pragi i noclegami w stolicy Czech), zakupem leków działających na skutki uboczne po odbytych operacjach.
Proszę więc Was o pomoc!

Moja walka z chorobą rozpoczęła w 2006 roku. Wtedy zaszłam w upragnioną ciążę i… poroniłam. Kilka dni po poronieniu przeżyłam atak paraliżu, który doprowadził do niedowładu prawostronnego. Wykryto i wycięto po raz pierwszy „łagodnego guza mózgu”. Jego ogromna wrażliwość na wszelkiego rodzaju zmiany hormonalne sprawiła, że stanowczo odradzano planowanie kolejnej ciąży. Półtora roku po poronieniu, ja i mój mąż podjęliśmy decyzję, by zostać rodzicami. Postanowiliśmy zaopiekować się chłopcem, który już przyszedł na świat i bardzo potrzebował ludzi gotowych go pokochać. Tak oto 3-miesięczny Maks stał się naszym synkiem. Szczęście nie trwało jednak długo. Trzy lata po wycięciu guza mój świat ponownie legł w gruzach, a beztroskie życie rodzinne pękło jak bańka mydlana. Nastąpił nawrót choroby, łagodny guz zmienił się na „nowotwór złośliwy”. W czasie kilku kolejnych lat guz operowany był czterokrotnie. Włączono także wyczerpującą chemioterapię oraz leczenie antyangiogenne. Znów był czas wycieńczającej walki.

W 2012 roku zaszłam w nieplanowaną ciążę, która wzbudziła we mnie ogromne poczucie szczęścia, jak i strachu. Wiele osób odradzało, wątpiło. Mogłam nie przeżyć. Mogło nie przeżyć dziecko. Ale był też cień szansy na to, że się uda. Musiałam podjąć decyzję. Widziałam tylko jedną właściwą drogę. Postanowiłam chronić malutkie życie. Związane z ciążą zmiany hormonalne szybko doprowadziły do pogorszenia się mojego stanu zdrowia – już w trzecim miesiącu pojawiły się zaniki pamięci oraz problemy z mową. Z czasem poza zasięgiem stało się pisanie i porozumiewanie, nawet wypowiedzenie jakiegokolwiek słowa. Lekarze nie dawali szans na szczęśliwy poród. Uważali, że dziecko umrze. Na szczęście nie ma ludzi nieomylnych. W 2013 roku urodziłam zdrową, śliczną córeczkę, która otrzymała 10 punktów w skali Apgar. Ten cud ma na imię Marysia. W tym czasie guz został zoperowany dwukrotnie – w czasie ciąży oraz bezpośrednio po porodzie. Potem jeszcze raz w 2016 i 2018 roku. W 2016 przeszłam też protonoterapię w czeskiej Pradze, na którą dzięki Wam udało mi się zdążyć.

Każdy dzień mojego życia jest dla mnie, dla moich wspaniałych dzieci i męża na wagę złota. Jak najdłużej pragnę z nimi być. Jak najdłużej pragnę cieszyć się życiem… Dlatego proszę Was o pomoc!

Wpłat można dokonywać na subkonto podopiecznego:
Fundacja Rak’n’Roll Wygraj Życie
PL89 1140 2017 0000 4102 1296 2468
z dopiskiem:
„dla Agnieszki”
Dane do przelewów z zagranicy:
Fundacja Rak’n’Roll Wygraj Życie
IBAN:
PL89 1140 2017 0000 4102 1296 2468
BIC:
BREXPLPWMBK
z dopiskiem:
„dla Agnieszki”
Link do płatności PayPal:
PayPal
z dopiskiem:
„dla Agnieszki”
Możesz pomóc przekazując swój 1%:
KRS: 0000 33 88 03
cel szczegółowy: „dla Agnieszki”
06.09.2019
3 377,00 zł
Pomoc rodzinie
15.07.2019
134,64 zł
Przejazd do placówki medycznej
24.05.2019
537,24 zł
Tłumaczenie podczas wizyt w PTC w Pradze, tłumaczenie dokumentacji medycznej, obsługa telefoniczna w związku omówieniem badań
ul. Wiśniowa 59 lok. 6
02-520 Warszawa
22 841 27 47
biuro@raknroll.pl
/FundacjaRaknRoll
Rak'n'Roll @ Facebook
Rak'n'Roll @ Instagram
Rak'n'Roll @ Twitter
Rak'n'Roll @ Open FM