Historia pełna siły, nadziei i życia
Witajcie!
Nazywam się Agnieszka i od 8 lat jestem Podopieczną Fundacji Rak’n’Roll.
Dzięki wsparciu Fundacji, bliskich i osób o wielkich sercach mogę kontynuować leczenie, wracać do sił i realizować swoje marzenia. Choroba nauczyła mnie większej wdzięczności i uważności, a także życia „tu i teraz”.
2026 – leczenie trwa, a ja nadal wierzę i realizuję marzenia
W styczniu 2026 roku pojawił się czwarty nawrót choroby — przerzut do płuc.
Obecnie przyjmuję chemioterapię – Enhertu i mierzę się ze skutkami wieloletniego leczenia. Mimo trudniejszych dni nie tracę nadziei.
Każdego dnia wybieram życie, radość i spokój. Nadal rozwijam się zawodowo, wspieram innych swoją historią i pokazuję, że nawet podczas leczenia można odnajdywać radość i sens.
Dziękuję z całego serca za każdą pomoc i obecność. Wasze wsparcie daje mi siłę do dalszego leczenia i ogromną nadzieję na przyszłość.
Maj 2024 – czas akceptacji i nowego życia
Nauczyłam się żyć z chorobą i odzyskałam wewnętrzny spokój. Każdy dzień stał się dla mnie wyjątkowo cenny.
Rozwijam swoje pasje, wspieram innych jako instruktor nordic walking oraz promuję zdrowy styl życia po ukończeniu studiów podyplomowych z dietetyki.
Środki ze zbiórki pomagają mi finansować badania, leczenie, rehabilitację i prywatne wizyty lekarskie.
Maj 2023 – trzeci raz rak próbuje zatrzymać moje życie
Podczas kontrolnych badań wykryto przerzut do wątroby. Ponownie przeszłam chemioterapię i radioterapię w Centrum Onkologii w Warszawie.
To był trudny czas, ale dzięki wsparciu bliskich, terapii, aktywności fizycznej i pracy nad emocjami odzyskałam równowagę.
Dziś wątroba jest czysta, a ja nadal wybieram życie i nie odkładam marzeń na później.
Kwiecień 2021 – wznowa i kolejna lekcja siły
Po trzech latach remisji podczas samobadania wyczułam niewielki guz. Tym razem szybciej zaakceptowałam sytuację i całą energię skierowałam na leczenie.
Ogromnym wsparciem byli dla mnie bliscy, natura i wiara, że ponownie dam radę.
Kwiecień 2018 – diagnoza, która zmieniła wszystko
Dzień po moich 35. urodzinach usłyszałam diagnozę: rak piersi HER2 +++. To był ogromny szok i początek długiego leczenia obejmującego chemioterapię, mastektomię, immunoterapię i hormonoterapię.
Dzięki wsparciu Fundacji Rak’n’Roll, rodziny, przyjaciół i wielu dobrych ludzi udało się zebrać środki na nierefundowane leczenie. To właśnie wtedy poczułam, że nie jestem sama.
Dziś wiem jedno — dzięki ludziom o wielkich sercach mogłam odzyskać szansę na życie. Za to będę wdzięczna już zawsze.
Agnieszka