Kochani!
Pragnę Wam wszystkim podziękować z całego serducha za wsparcie, które od Was otrzymałam oraz podzielić się nowinami.
Serdeczne podziękowania kieruję również do Fundacji Rak’n’Roll za prowadzenie mojej zbiórki oraz wsparcie i życzliwość. Wielkie podziękowania dla mojej wspaniałej opiekunki, pani Beatki, która zawsze jest, kiedy potrzebuję wsparcia.
W tym roku roku lek abemacyklib nareszcie stał się lekiem refundowanym (w niektórych przypadkach). Udało mi się zakwalifikować do programu i lek zapisany przez panią doktor otrzymuję za darmo.
Niestety pokłosiem chemioterapii u mnie jest neuropatia. To stan, w którym dochodzi do uszkodzenia lub dysfunkcji nerwów obwodowych, co może prowadzić do bólu, drętwienia, mrowienia, a nawet osłabienia mięśni. Mimo, że minęło już trochę czasu, ta dolegliwość ciągle powoduje u mnie dużą niesprawność fizyczną. U mnie obejmuje nie tylko ręce, ale również nogi.
Również mastektomia i usunięcie węzłów powodują sporą opuchliznę ręki. Pracuję nad tym z rehabilitantem, ale jest to proces długotrwały. Dodatkowo wspomagam się masażami specjalistycznymi na BOA (rękaw uciskowy). Chciałabym taki sprzęt kupić do domowego użytku (koszt to 1200 zł). Myślę, że pomógł mi szybciej dojść do pełnej sprawności. Jeśli to nie pomoże, zastanawiam się nad zabiegiem zespolenia limfatyczno-żylnego. Po tym zabiegu brak opuchlizn. Koszt tego zabiegu jest ogromny – ok. 30 tys. złotych. Dodatkowo doszły również koszty związane z leczeniem zębów – pokłosie radopterapii. Aktualnie staram się leczyć to, co zostało. Te wszystkie zabiegi są płatne, dlatego cieszę się, że mogę je pokryć ze środków z mojego subkonta.
Środki, które wpłacaliście na moje subkonto, chciałabym teraz przeznaczyć przede wszystkim na rehabilitację, specjalistyczne zabiegi oraz konsultacje.
Dzięki Waszej życzliwości i wsparciu nie tracę wiary w to, że powróci jeszcze całkowita sprawność, a rak będzie tylko wspomnieniem z przeszłości.
Bardzo dziękuję za każdą pomoc, każdy uśmiech i życzliwość, za każdą złotówkę, przekazaną na moje subkonto w Fundacji Rak’n’Roll.

***
Kochana Rodzinko, Drodzy Przyjaciele, Znajomi oraz wspaniali anonimowi Darczyńcy!
Pragnę Wam wszystkim podziękować z całego serducha za wsparcie, które od Was otrzymałam oraz podzielić się nowinami. Serdeczne podziękowania kieruję również do Fundacji Rak’n’Roll za prowadzenie mojej zbiórki oraz wsparcie i życzliwość.
Od kwietnia bieżącego roku lek abemacyklib nareszcie stał się lekiem refundowanym (w niektórych przypadkach). Udało mi się zakwalifikować do programu i lek zapisany przez panią doktor otrzymuję za darmo. Bardzo, ale to bardzo się z tego powodu cieszę.
Środki, które wpłacaliście na moje subkonto, chciałabym teraz przeznaczyć przede wszystkim na rehabilitację, specjalistyczne zabiegi oraz konsultacje.
Niestety pokłosiem chemioterapii u mnie jest neuropatia. To stan, w którym dochodzi do uszkodzenia lub dysfunkcji nerwów obwodowych, co może prowadzić do bólu, drętwienia, mrowienia, a nawet osłabienia mięśni. Mimo, że minęło już trochę czasu, ta dolegliwość ciągle powoduje u mnie sporą niesprawność fizyczną. Również mastektomia i usunięcie węzłów sprawiają ciągły ból i powodują opuchliznę ręki. Muszę nad tym pracować rehabilitacją. To płatne zabiegi, dlatego cieszę się, że będę mogła je pokryć ze środków z mojego subkonta.
Jeszcze raz bardzo dziękuję za każde wsparcie.
***
Kochani!
Mam na imię Maria (dla przyjaciół i znajomych Mariola – to ze względu na moje podwójne imię Maria, Jolanta). Jestem rodowitą poznanianką, lecz od kilku lat mieszkam sama z cudowną sunią Sisi (na zdjęciu) 10 km za miastem.
Chciałabym opowiedzieć Wam moją historię.
Było lato 2023 roku, kiedy w lewej piersi wyczułam guzek. Wykonane badania (mammografia i USG) nie potwierdziły nic niepokojącego. Jednak zmiana nie dawała o sobie zapomnieć. Miałam wrażenie, że z miesiąca na miesiąc się powiększała. To spowodowało, że zdecydowałam się na ponowne badania.
Chirurg onkolog po badaniu natychmiast zlecił kolejne i wyrobił kartę DiLO (Karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego). Wynik: nowotwór złośliwy piersi z przerzutami do węzłów chłonnych.
Od tego momentu nic nie wyglądało już tak samo. Strach i ból zdominowały wtedy moje dni, straciłam ponownie grunt pod nogami – jakiś czas temu mój syn walczył z rakiem. Ciągle jest pod opieka onkologa. Nie wiedziałam, czy dam rade walczyć. Gdyby nie pomoc dzieci, byłoby bardzo ciężko.
Z powodu wielkości guza wdrożono natychmiast chemioterapię. Trwała od lutego do sierpnia tego roku (2024). Łącznie przeszłam 16 sesji, które bardzo ciężko znosiłam. Po zakończeniu chemioterapii przeprowadzono zabieg chirurgiczny z rekonstrukcją piersi. Niestety nieudany. Kolejny zabieg usuwający martwicę spowodował psychiczną traumę. Nie czułam się do końca kobietą. Natychmiast po zabiegu rozpoczęłam radioterapię (15 sesji), którą zakończyłam w listopadzie 2024 roku.
W związku z bardzo wysokim ryzykiem nawrotu choroby powinnam jak najszybciej rozpocząć innowacyjną terapię lekiem Abemacyklib, która ma trwać 2 lata. Niestety w Polsce lek ten nie jest refundowany. Jestem od kilku lat emerytką. Przepracowałam 40 lat, jednak moja emerytura jest zbyt niska, bym mogła samodzielnie opłacić leczenie. Koszt miesięcznej kuracji to 6072 złote. Proszę Was o pomoc i wsparcie mnie w zbiórce środków. Z całego serca dziękuję za każdą, nawet najmniejszą wpłatę.
PS. Zapomniałam napisać o sobie, a to przecież ważne, żebyście mogli mnie sobie wyobrazić! Bardzo lubię długie spacery z Sisi, ale teraz – po chemioterapii – mam neuropatię i problemy ze sprawnym poruszaniem się. Mimo wszystko dajemy radę. 😊 Pozdrawiam wszystkich miłośników książek! Sama bardzo lubię czytać – nowości i nie tylko (czasami wracam do starszych, dobrych wydań). Kocham muzykę rozrywkową, dobre kino i spektakle teatralne.
Moją pasją były podróże, te krótkie i długie. Czasami spędzam kilka dni w górach (Karkonosze), gdzie zabiera mnie przyjaciółka. Fizycznie i psychicznie można tam super odpocząć. Po prostu nie myśleć o tym, co mnie spotkało. Baterie się na nowo ładują.
Choroba odebrała mi wiele z tych przyjemności. Mam tylko nadzieję, że z dnia na dzień będzie lepiej.