Karolina K.

Operacja, chemioterapia i radioterapia w Monachium, leki, konsultacje, sprzęt specjalistyczny, dojazdy

236 434 zł
33%
700 000 zł
Kwota wsparcia
Historia

To nasza najmłodsza siostra Karolina Kondej – pełna energii i dobrego humoru. Jest wielką gadułą, zawsze chętnie wszystkim pomaga i dąży do wyznaczonego sobie celu. Dorastała jak większość swoich rówieśników – aż do feralnego dnia 13 lipca 2012 r., kiedy to usłyszała najgorszą informację w swoim życiu. Wtedy to stała się (mimo pełnoletności) naprawdę dorosła.

Chorowała praktycznie od zawsze. Leczyła się w kierunku urologicznym. W wieku 16 lat lekarz prowadzący zlecił pierwszy rezonans magnetyczny, w którym został wykryty zmieniony obszar w mózgu nazwany „blizną”. Zmiana była badana co roku – a diagnoza stawiana to: „Taka jej uroda, ludzie tak mają, kolejne badanie za rok, bo nic się z tym nie dzieje”.

Kiedy miała 20 lat, po kolejnych problemach zdrowotnych Karolina trafiła do szpitala. Po wykonaniu wielu badań w piątek 13 lipca 2012 r. doktor wezwał nas do gabinetu i oznajmił: „To glejak”. Jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy co to oznacza, spodziewaliśmy się innej diagnozy…

Po tym wyroku pomocy szukaliśmy wszędzie, w kraju i za granicą. Mało który lekarz chciał się podjąć operacji. Guz położony jest w niekorzystnej lokalizacji. Lekarze podkreślali ogromne niebezpieczeństwo operacji – utrata mowy, wzroku, słuchu, paraliż ciała, aż do najgorszego – śmierci. Mimo tych strasznych wizji nasza Siostra się nie poddała. Wciąż powtarzała: „Nie rzucę studiów – ewentualnie zmienię uczelnię i zostanę szalonym naukowcem z pasożytem w głowie”.

27 lutego 2013 roku przeszła pierwszą poważną, ciężką i inwazyjną operację. My nie potrafimy ocenić co wtedy czułyśmy. Jak to mówiła: „Jestem raczej młoda. Mam 22 lata, studiuję, mam fajną rodzinę i znajomych. ALE! Mam coś jeszcze – nie każdy może się tym pochwalić. Fakt – nie ma się czym chwalić, ale od pewnego czasu jesteśmy razem. Wszędzie. Nawet na egzaminach i kolokwiach, chociaż obecność tego „czegoś” wcale nie jest mi pomocna. Tak, w mojej głowie pomieszkuje złośliwy guz mózgu.”

Kiedy jej rówieśnicy spędzali miło wakacyjny czas – Ona przechodziła sześciotygodniową radioterapię. Chwile zwątpienia i ogromny psychiczny ból, który jest znany tylko najbliższym. Teraz po upływie czasu powtarza: „Dzięki radioterapii i sterydom wiem jak wyglądam +25 kg (widok nie zachwyca!)”.

Łatwo nie było… ale przebyta terapia pozwoliła na 3 lata złapać oddech. Latem 2016 roku, kiedy kolejne badanie kontrolne miało być już tylko rutyną – okazało się, że nastąpił nawrót choroby. Guz urósł, kolejna operacja musiała odbyć się jak najszybciej. We wrześniu Karolina po raz kolejny trafia na oddział neurochirurgii w Warszawskim Centrum Onkologii, gdzie przechodzi operację, po której nadchodzą kolejne złe wiadomości – stopień złośliwości guza wzrósł do III stopnia (w IV stopniowej skali).

Lolka nie poddaje się. Zaraz po opuszczeniu szpitala rozpoczyna chemioterapię i… wraca na studia. Ma jeden cel – obronić pracę magisterską, by jak najszybciej zdobyć wymarzoną pracę. Ponieważ nie ma dla niej rzeczy niemożliwych w 2017 roku z sukcesem otrzymuje tytuł Magistra Biotechnologii o specjalności Biotechnologia Medyczna. Cały czas jednak przyjmuje chemioterapię i stara się wykorzystywać w pełni każdy dzień.

W wakacje łapie oddech, jednak już we wrześniu kombinuje co by tu jeszcze zrobić: czego się jeszcze można dowiedzieć, czego nauczyć. Nadchodzi nowy rok akademicki – również dla naszej Siostry, która chcąc dalej podnosić swoje kwalifikacje rozpoczyna studia podyplomowe w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie na kierunku Zarządzanie Podmiotami Leczniczymi. „Kto, jak nie ja? Kiedy, jak nie teraz?” – odpowiada, kiedy wszyscy pytają czy nie lepiej trochę odpocząć.

Jesień 2017 roku to dla Karoliny najlepszy okres w życiu. Choć chemioterapia co miesiąc nie daje zapomnieć o chorobie, Ona z dumą oznajmia wszystkim, że dostała wymarzoną pracę i niezależnie od wszystkiego zamierza ją podjąć.

Sielanka jednak nie trwa długo… Kwiecień 2018 r. – odbieramy kontrolny rezonans – kolejna wznowa, guz rośnie w ekspresowym tempie, wielkością odpowiada temu sprzed pierwszej operacji, to aż dwukrotny wzrost. 9 maja odbywa się kolejna trzecia już operacja i znowu fatalne wieści – guz ma już IV stopień złośliwości i nie udaje się go usunąć w całości.

Od tego czasu Karolina pozostaje pod stałą opieką lekarzy, niestety po operacji nie udaje się jej wrócić do pełnej sprawności. Lekarze decydują o podaniu kolejnych dawek chemii, jednak wyniki badań nie zawsze na to pozwalają. Ona jednak się nie poddaje, walczy z chorobą każdego dnia. Uczęszcza na rehabilitacje i kolejne konsultacje lekarskie, mając nadzieję – że uda jej się wrócić do pełnej sprawności.

Ludzie mają marzenia – a silni ludzie (a taką osobą jest Karolina) mają plany – żeby je realizować. Jej słowa: „chciałabym wreszcie zakończyć moją skomplikowaną dość toksyczną relację z tym czymś obcym w mojej głowie i pozbyć się go na zawsze”.

Nie zamierzamy czekać bezczynnie z założonymi rękoma na kolejne złe wieści. Wierzymy, że są skuteczne, ale bardzo kosztowne metody leczenia w innych krajach. Niemniej jednak nie są one refundowane przez NFZ. Jeżeli byłaby taka szansa, chcielibyśmy skorzystać nawet z eksperymentalnych terapii w walce o zdrowie naszej Siostry. Dlatego też prosimy o pomoc. Będziemy wdzięczni za wpłatę każdej złotówki, która pomoże nam w zmaganiu się z tą straszną chorobą.

Kasia, Ania i Beata
Siostry Karoliny

Wpłat można dokonywać na subkonto podopiecznego:
Fundacja Rak’n’Roll Wygraj Życie
PL47 1140 2017 0000 4702 1307 3704
z dopiskiem:
„dla Karoliny K.”
Dane do przelewów z zagranicy:
Fundacja Rak’n’Roll Wygraj Życie
IBAN:
PL47 1140 2017 0000 4702 1307 3704
BIC:
BREXPLPWMBK
z dopiskiem:
„dla Karoliny K.”
Link do płatności PayPal:
PayPal
z dopiskiem:
„dla Karoliny K.”
Możesz pomóc przekazując swój 1%:
KRS: 0000 33 88 03
cel szczegółowy: „dla Karoliny K.”
ul. Wiśniowa 59 lok. 6
02-520 Warszawa
22 841 27 47
biuro@raknroll.pl
/FundacjaRaknRoll
Rak'n'Roll @ Facebook
Rak'n'Roll @ Instagram
Rak'n'Roll @ Twitter
Rak'n'Roll @ Open FM