Cześć!
Mam na imię Darek, mam 56 lat i przede mną rok nierefundowanej terapii Herceptyną. Potrzebuję pomocy, żeby za nią zapłacić. Ale to nie jest początek mojej historii.
Rok temu usłyszałem diagnozę. Brzmiała jak wyrok – nowotwór złośliwy jelita grubego. Postanowiłem, że się nie poddam, bo mam dla kogo żyć – żona, dwie wspaniałe córki, dwa koty i pies. Rodzina, z którą jestem szczęśliwy. Przeszedłem dwie operacje i chemioterapię, dzięki którym wygrałem bitwę o życie. Lecz żeby wygrać całą wojnę, muszę nadal przyjmować chemię wraz z nierefundowanym dla mnie zastrzykiem z Herceptyny. Podawanym co 3 tygodnie przez rok. Żeby zakupić ten lek potrzebuję wsparcia finansowego. Tak bardzo teraz widzę, jak liczy się każda złotówka!
Kiedy mam gorszą chwilę przypominam sobie występy z moim zespołem. To jedna z rzeczy, za którymi bardzo tęsknię – wyjść na scenę i grać! Na gitarze, na klawiszach. Widzieć, jaką radość sprawia nasza muzyka słuchaczom. Słyszeć tę radość w piosenkach, które z nami śpiewają. I choć teraz na pewno nie dałbym rady zagrać całego koncertu, samo wspomnienie sprawia, że czuję przypływ sił i motywacji do walki.
Dlatego proszę, pomóż mi wygrać tę wojnę! Niech szala zwycięstwa przechyli się na moją stronę a nie tej podstępnej choroby.