Bogusław J.

Lek nierefundowany Avastin oraz leki wspomagające

17 390 zł
14%
120 000 zł
Kwota wsparcia
Historia

English below.

Gdy w kwietniu 2017 roku odczytałem wynik patomorfologii – rak Adenocarcinoma G2, pomyślałem – „no to kolejne zawody. Powalczymy”. Nie miałem dramatycznego obrazu siebie, a raczej martwiłem się o bliskich. To oni byli przerażeni.

Rak, poważny przeciwnik, ale to mnie, sportowca – amatora i nauczyciela – wychowawcy, którego celem było pokonywanie kolejnych barier, mobilizowało do wysiłku organizacyjnego i psychicznego. Postanowiłem: „żadnego ponuractwa”.
Na szczęście mam ogromne wsparcie ze strony mojej życiowej partnerki, jak i dzieci. Rak pokazał, jak wiele nas łączy, ile wspólnych, rodzinnych celów osiągnęliśmy.

Z zaistniałej sytuacji są pewne „korzyści”. Więcej czasu mogę poświęcić na domowe hobby, teraz mam czas na porządkowanie kolekcji książek, monet i znaczków. Uporządkowane zostało rodzinne archiwum, zewidencjonowane pamiątki rodzinne. Następcy będą mieli co podziwiać.

Ale nie wszystko jest takie „happy”. Były okresy naprawdę dramatyczne – i nie chodzi o wypadanie włosów – konieczne były transfuzje krwi, byłem na granicy… Niektóre zaburzenia pozostawiają trwałe ślady w układzie nerwowym, m.in. konieczny był zakup aparatów słuchowych.
Są też ograniczenia. Jedno z bardziej dotkliwych to niemożność zabawy na full z czterema urwisami – moimi wnukami. Trudno grać piłkę, gdy zalecenia brzmią – „unikać wysiłku fizycznego”. No, ale może wystarczą szachy.

Generalnie to chodzi o jak najdłuższe trwanie, możliwość cieszenia się życiem i tym, co udało mi zrobić dotychczas. A na to potrzebne są leki i kolejne kursy leczenia. I tu do głosu dochodzi pieniądz. Te paskudne budżetowe ograniczenia finansowe, ta mnogość nierefundowanych leków, leczniczych kursów. Jednorazowa dawka Avastinu to 4 tys. zł. a takich dawek trzeba dwie miesięcznie. Do tego dochodzą jeszcze pozostałe leki, koszty dojazdów, konsultacje u specjalistów. Dlatego stałem się podopiecznym fundacji, licząc na Wasze zrozumienie i wsparcie.

ENGLISH

After I received the pathology report in March 2017, which said clearly – cancer Adenocarcinoma G2, I thought to myself – „here we go again. Time to fight”. I didn’t dramatize about myself, I was more worried about my loved ones. They were terrified.

Cancer, a serious opponent yet to me, an amateur sportsman and teacher with a purpose and goal to overcome more barriers, it mobilized to organizational and psychological effort. I said to myself: „don’t be gloomy”. Fortunately, I have huge support from my life partner and my children. Cancer showed us show much we have in common and how many family goals we have achieved.

The are some „benefits” from this ordeal. I have more time for my hobby, now I have time to organize my book, coin and stamp collection. Our family archive became organized, our family souvenirs listed. Our successors with have things to admire.

However, not everything is so „happy”. There were dramatic moments at times – and it wasn’t the hair loss – blood transfusion was required, basically I was near the edge… Some disorders leave a permanent mark on the nervous system, amongs others a hearing aid had to be purchased. There are also limitations. One of the worst is the inability to play full time with four rascals – my grandchildren. It’s hard to play soccer, when one of the doctor recommendation is „avoid physical effort”. Well, maybe chess will do.

In general, it’s all about being here as long as possible, being able to enjoy life and the things that I have achieved so far. For this, I need medicine and next stages of treatment. And that’s where money comes to play due to budgetary restrictions and the multiplicity of non-refunded medicines needed in my next treatments. One dose of Avastine costs 4 thousand zł. I need two of those each month. Additionally, I need other medicines, there are travel costs involved and consultations with specialists. That is why I became a patient of this foundation in hope and ask or your understanding and support.

Details for foreign transfers:
Fundacja Rak’n’Roll Wygraj życie
IBAN: PL91 1140 2017 0000 4702 1296 2429
BIC: BREXPLPWMBK
adding “dla Bogusława J.”

Wpłat można dokonywać na subkonto podopiecznego:
Fundacja Rak’n’Roll Wygraj Życie
PL91 1140 2017 0000 4702 1296 2429
z dopiskiem:
„dla Bogusława J.”
Dane do przelewów z zagranicy:
Fundacja Rak’n’Roll Wygraj Życie
IBAN:
PL91 1140 2017 0000 4702 1296 2429
BIC:
BREXPLPWMBK
z dopiskiem:
„dla Bogusława J.”
Link do płatności PayPal:
PayPal
z dopiskiem:
„dla Bogusława J.”
Możesz pomóc przekazując swój 1%:
KRS: 0000 33 88 03
cel szczegółowy: „dla Bogusława J.”
10.09.2019
3 970,00 zł
Lek nierefundowany Avastin
ul. Wiśniowa 59 lok. 6
02-520 Warszawa
22 841 27 47
biuro@raknroll.pl
/FundacjaRaknRoll
Rak'n'Roll @ Facebook
Rak'n'Roll @ Instagram
Rak'n'Roll @ Twitter
Rak'n'Roll @ Open FM