Anna O.

Leczenie nierefundowane: pertuzumab (Perjeta), dojazdy do placówek medycznych

19 015 zł
14%
130 000 zł
Kwota wsparcia
Historia

Witam! Mam na imię Ania, mam 44 lata, męża, trzech synów i jak każdy z nas kochającą rodzinę i najwspanialszych przyjaciół na świecie, którzy są ze mną w chorobie, na których zawsze mogę liczyć. Do mojego grona przyjaciół dołączyli też ludzie, którzy są dla mnie ogromnym wsparciem i borykają się z takimi samymi problemami w chorobie. Wierzę, że i Ty dołączysz do grona osób, na których pomoc mogę liczyć.

15 marca 2019 roku zdiagnozowano u mnie raka złośliwego piersi Her 2 +++, bardzo agresywną postać ze skłonnościami do przerzutów, na szczęście w stopniu G1.
Moment diagnozy zostanie w mojej pamięci na całe życie, gdyby nie wsparcie mojego męża płakałabym i nie wiedziałabym co ze sobą zrobić, zadawałabym dalej pytania. Dlaczego ja? Jak długo będę żyć? Co mogę zrobić, aby tym co zostaną ułatwić życie beze mnie? To mój mąż postawił mnie do pionu w tym pierwszym okresie. Zaczął działać, umawiać moje wizyty, wozić na badania i doprowadził mnie do pierwszego etapu mojej walki – operacji. Na tym etapie obudziłam się z tego „snu” i zaczęłam walczyć z tym „gadem”.

Dopiero po decyzji lekarzy o kolejnych etapach chemioterapii, immunoterapii, radioterapii i hormonoterapii zaczęłam być coraz silniejsza. Oczywiście każdy kolejny etap był dla mnie następnym krokiem w uzyskaniu celu wyzdrowieć, aby żyć, ale też każdy kolejny nowy etap był dla mnie też lękiem czy dam radę. Jak będę przechodzić chemioterapię, której dostałam aż 16 cykli? Dałam radę – musiałam dać radę, chemia nie powaliła mnie na kolana, nie dałam się. W trakcie chemioterapii, rozpoczęłam immunoterapię. Jestem w trakcie terapii herceptyną oraz radioterapii.

Lekarz prowadzący zaproponował uzupełnienie terapii o pertuzumab (Perjeta), zwiększa on szanse na całkowite wyleczenie. Niestety, ze względu na rozpoczęcie mojego leczenia od operacji, lek ten nie jest w moim przypadku refundowany i muszę za niego zapłacić.
Koszt jednej dawki to 9400 zł, zaś pierwsze podanie które ma nastąpić 25 listopada to koszt 18800 zł. Sama sobie z tym niestety nie poradzę.

Pomimo tego, że nie przerwałam pracy pomimo choroby i zarabiam, nie jesteśmy już w stanie podołać temu wszystkiemu. Proszę więc o wsparcie. Podobno wstydem jest się wstydzić – pozwólcie mi w to uwierzyć. Pomóżcie mi wyzdrowieć na zawsze.

Wpłat można dokonywać na subkonto podopiecznego:
Fundacja Rak’n’Roll Wygraj Życie
PL83 1140 2017 0000 4102 1298 2364
z dopiskiem:
„dla Anny O.”
Dane do przelewów z zagranicy:
Fundacja Rak’n’Roll Wygraj Życie
IBAN:
PL83 1140 2017 0000 4102 1298 2364
BIC:
BREXPLPWMBK
z dopiskiem:
„dla Anny O.”
Link do płatności PayPal:
PayPal
z dopiskiem:
„dla Anny O.”
Możesz pomóc przekazując swój 1%:
KRS: 0000 33 88 03
cel szczegółowy: „dla Anny O.”
ul. Wiśniowa 59 lok. 6
02-520 Warszawa
22 841 27 47
biuro@raknroll.pl
/FundacjaRaknRoll
Rak'n'Roll @ Facebook
Rak'n'Roll @ Instagram
Rak'n'Roll @ Twitter
Rak'n'Roll @ Open FM