Aneta C.

leki, dojazdy, wizyty lekarskie, badania diagnostyczne, wsparcie psychologiczne i dietetyczne oraz rehabilitacja

17 766,00 zł
35%
50 000,00 zł
Kwota wsparcia
Historia

Cześć!

Mam na imię Aneta, mam 51 lat i jestem mamą dwójki cudownych dzieci.

Moja podróż z chorobą rozpoczęła się na dzień przed 18 urodzinami mojej córki, 8 grudnia 2016 roku. Dzień, w którym otrzymałam diagnozę nowotworu piersi był dla mnie jednym z najgorszych w moim życiu. Znalazłam w sobie jednak siłę, żeby zorganizować przyjęcie urodzinowe mojej kochanej córce, a o całej sytuacji powiedziałam rodzinie dzień później.

Na początku zawładnął mną strach i niepewność, a wszystko dookoła zdawało się być jednym wielkim chaosem. Jednak wsparcie jakie otrzymałam od mojej rodziny, przyjaciół i znajomych pozwoliło mi uwierzyć że pokonam tę chorobę. Dzielnie zniosłam półroczną wyniszczającą chemioterapię, następnie operację kwadrantektomii piersi i radioterapię. W październiku 2017 roku byłam przekonana, że pokonałam chorobę na zawsze. Kontynuowałam leczenie hormonoterapią, regularnie poddając się badaniom diagnostycznym.

Wydawało się, że moje życie wróciło do normalności.

W grudniu 2019 roku wykonałam rutynowe badania krwi, które wykazały niebezpiecznie podwyższony poziom kreatyniny. Od tej pory moje życie znów wywróciło się do góry nogami. Trafiłam do szpitala na oddział nefrologii z podejrzeniem ostrej niewydolności nerek. Moje wyniki się pogarszały, a lekarze nie mogli znaleźć przyczyny. W ciągu miesięcznego pobytu w szpitalu wykonano u mnie szereg badań, które nie wykazywały powodu pogorszenia mojego stanu zdrowia. Aby ratować moje nerki, wykonano u mnie zabieg założenia obustronnej nefrostomii. W lutym 2020 okazało się, że przyczyną moich dolegliwości jest przerzut raka piersi do jajników, przymacicza i otrzewnej. To zmiany nowotworowe w otrzewnej są przyczyną ucisku na moczowody, które doprowadziły do niewydolności nerek.

Czułam się bardzo źle, nie miałam siły nawet na najprostsze czynności życiowe, umycie się było dla mnie jak zdobycie szczytu wysokiej góry. Wyjazdy na badania i wizyty wymagały ode mnie dużej siły i determinacji. W tamtym czasie myślałam, że choroba mnie pokonała.

Od marca do grudnia 2020 byłam leczona hormonalnym lekiem nowej generacji Ibrance z grupy palbocyklibów oraz fulwestrantem. W międzyczasie przeszłam operację usunięcia jajników. Niestety choroba zaczęła rozsiewać się dalej – w okolice żołądka i kolejnych węzłów chłonnych. Ostatnie badanie scyntografii wykazało przerzut na kości. Zapadła decyzja o zmianie leczenia i podanie mi chemii w tabletkach Kapecytabiny. Jestem cały czas pod kontrolą onkologa, urologa i ginekologa. Tak naprawdę nie wiem co będzie dalej, co przyniesie mi życie… Ale walczę!!!

Kiedy stawiałam czoło chorobie w pierwszym etapie, byłam naprawdę silna, widziałam światełko w tunelu i na końcu drogi swoje wyleczenie. Teraz, kiedy pojawiły się przerzuty, ta walka jest trudniejsza, brakuje mi siły, którą zawsze w sobie miałam. Życie z nefrostomiamii jest mocno utrudnione, wiąże z wieloma ograniczeniami i powikłaniami. Marzę o tym, aby w przyszłości wykonano u mnie zabieg Detour (stenty moczowodów). Na razie jednak ze względu na chorobę nie ma takiej możliwości.

Pomimo tych trudności KOCHAM ŻYCIE i bardzo chce żyć. Chciałabym poznać swoje wnuki, na które jeszcze czekam. Chce spełniać swoje marzenia, a mam ich wiele, tych małych i dużych. Jednak by móc je spełniać i po prostu normalnie żyć, potrzebuje Waszej pomocy. Ja i moja rodzina nie jesteśmy już w stanie udźwignąć wydatków związanych z moją chorobą.

Pieniądze z Fundacji będę przeznaczała na prywatne wizyty lekarskie, badania diagnostyczne, środki opatrunkowe (nefrostomie wymagają zmiany opatrunków co dwa dni, muszę korzystać ze specjalistycznych opatrunków ze względu na alergię), dojazdy, leki i suplementy zalecone przez onkologa i dietetyka, pomoc psychologiczną oraz rehabilitację. Przerzuty spowodowały u mnie duże problemy jelitowe, przez co muszę być pod stałą kontrolą dietetyka i korzystać ze zdrowych produktów spożywczych.

Wierzę, że dobro powraca, z góry dziękuję wszystkim, którzy okazują mi pomoc oraz wsparcie.

Wpłat można dokonywać na subkonto podopiecznego:
Fundacja Rak’n’Roll. Wygraj Życie!
PL65 1600 1462 1893 9704 1000 0115
z dopiskiem:
„dla Anety C.”
Dane do przelewów z zagranicy:
Fundacja Rak’n’Roll. Wygraj Życie!
IBAN:
PL65 1600 1462 1893 9704 1000 0115
BIC:
PPABPLPK
z dopiskiem:
„dla Anety C.”
Wsparcie Podopiecznego przez PayU lub PayPal jest odzwierciedlane na pasku postępu zbiórki w codziennych aktualizacjach. Jeśli wybierzesz przelew tradycyjny, Twoja wpłata zostanie odzwierciedlona na pasku w rozliczeniu tygodniowym.
Możesz pomóc przekazując swój 1%:
KRS: 0000338803
cel szczegółowy: „dla Anety C.”
11.08.2021
428,40 zł
leki, dojazdy, konsultacja specjalistyczna
07.06.2021
638,91 zł
dojazdy, leki, konsultacje specjalistyczne, sprzęt specjalistyczny
06.05.2021
825,27 zł
leki, dojazdy, badania i konsultacje specjalistyczne
08.04.2021
439,81 zł
leki, dojazdy, konsultacja specjalistyczna
Fundacja
Rak’n’Roll. Wygraj Życie!
Al. Wilanowska 313A
02-665 Warszawa
NIP: 9512296994
zobacz na mapie
22 841 27 47
biuro@raknroll.pl
BNP PARIBAS:
39 1600 1462 1893 9704 1000 0001
KRS 0000338803
zbieraj na Facebooku
Rak'n'Roll @ Facebook
Rak'n'Roll @ Instagram
Rak'n'Roll @ Twitter
Rak'n'Roll @ LinkedIn
Sklep Rak'n'Roll