Aktualności

Zbliża się czas życzeń i spotkań świątecznych, czas w założeniu rodzinny i ciepły. Wśród świątecznego gwaru i zamieszania mogą jednak zdarzyć się sytuacje, które wymagają od nas większej siły.
Choroba zdarza się w każdej rodzinie, każdy kiedyś na coś choruje. Z chorobą nowotworową stykamy się nie tylko w prasie, wiadomościach czy na stronach książek. Choruje nasza najbliższa rodzina, przyjaciele, my sami. W kontakcie z osobą chorą na raka często nie wiemy o czym i jak rozmawiać, jak się zachować. Dlatego najczęściej odkładamy takie spotkania czy rozmowy znajdując mnóstwo wymówek. Tymczasem, osoby chore najczęściej mówią o samotności w chorobie jako trudnym przeżyciu. Telefon milknie, znajomi znikają.

Dlaczego tak się dzieje? Zwykle po prostu boimy się kontaktu z osobą chorą. Towarzyszy nam lęk przed urażeniem jej uczuć, przed powiedzeniem czegoś, co osłabi zamiast wspierać. Pomimo dobrych chęci, czujemy się zagubieni.

Po pierwsze nie bójmy się kontaktu, zadzwońmy i jeśli nie wiemy co powiedzieć, to właśnie powiedzmy: „Nie wiem co mam powiedzieć. Wiem, że jesteś chory, ja sama się martwię o Ciebie.” Powiedzmy co czujemy. Bądźmy szczerzy i czuli. Często ważne treści ukryte są miedzy słowami, nie zawsze mówimy wprost i dlatego ważna jest też uważność. Nie pocieszajmy na siłę. Kiedy słowa bywają niezręczne, wtedy wkracza kojąca cisza. Nie zalewajmy chorego potokiem słów, słuchajmy co ma nam do powiedzenia. Wsłuchujmy się. Patrzmy uważnie. Jeśli zadajemy pytanie – poczekajmy na odpowiedz, bądźmy otwarci na potrzeby naszego rozmówcy. Pamiętajmy, że to co dla nas jest najlepsze, nie zawsze jest najlepsze dla drugiego człowieka. Bliskość to też dotyk, przytulenie, czułość. Patrzmy sobie w oczy w czasie osobistej rozmowy, wyłączmy telewizor, radio, telefon. Gesty czasem mówią więcej niż słowa. Zapewnijmy chorego, że jesteśmy gotowi na pomoc. Jeśli nie potrzebuje jej dziś, niech wie, że zawsze można nas o nią poprosić.

Sam proces leczenia w chorobie nowotworowej często jest długi. Rozmawiajmy z chorym na różne tematy, prowadźmy normalne rozmowy dnia codziennego. Włączajmy go – w miarę możliwości, w codzienne sprawy. Rak, jak każda choroba przewlekła staje się częścią życia. Świąteczny nastrój nie powstanie gdy umyjemy wszystkie okna ale wtedy kiedy spędzimy czas z drugim człowiekiem.

Małgorzata Ciszewska-Korona, psychoonkolog Fundacji Rak’n’Roll Wygraj Życie

ul. Wiśniowa 59 lok. 6
02-520 Warszawa
22 841 27 47
biuro@raknroll.pl
/FundacjaRaknRoll
Rak'n'Roll @ Facebook
Rak'n'Roll @ Instagram
Rak'n'Roll @ Twitter
Rak'n'Roll @ Open FM